“Stwórzmy nową stronę WWW”, to popularne stwierdzenie, które często zaczyna proces szukania wykonawcy. Firmy nie robią tego jednak na tyle często, by wypracować proces, który jest w stanie je uchronić przed złym wyborem.
Jeśli czytasz ten artykuł, to zapewne jest to jeden z celów na najbliższe tygodnie, dlatego postanowiłem przygotować przewodnik, który bazując na naszym doświadczeniu podpowie Ci, w jaki sposób wybrać właściwego wykonawcę strony internetowej dla Twojej firmy B2B.
Co dowiesz się w tym artykule?
- Jak odróżnić nową stronę od rozwoju obecnego serwisu i punktowej optymalizacji?
- Jak rozpoznać zakres wsparcia, którego naprawdę potrzebujesz?
- Co porównać w ofertach wykonawców?
- Czego nie da się ocenić na podstawie samego portfolio?
- O czym porozmawiać przed podpisaniem umowy?
- Jak ograniczyć ryzyko problemów podczas projektu?
- Jakie pytania zadać przed podjęciem decyzji?
Rozpoznaj problem, który wywołuje potrzebę zmiany strony WWW
Stwierdzenie „potrzebujemy nowej strony” jest bardzo niebezpieczne i może doprowadzić do sytuacji, w której inwestycja zostanie poczyniona błędnie. Za tą potrzebą może kryć się kilka różnych problemów. Oferta mogła się zmienić. Struktura serwisu mogła przestać odpowiadać grupom docelowym. Technologia może utrudniać dalszy rozwój. Czasami wystarczy natomiast poprawić jeden formularz, opis usługi albo konkretną ścieżkę użytkownika.
Zacznij od sprawdzenia, jaki problem występuje. Czy klienci nie rozumieją oferty? Czy handlowcy regularnie tłumaczą te same podstawy? Czy strona ma ruch, ale nie pomaga przejść do kontaktu? Odpowiedzi pomogą określić, czy potrzebujesz nowego serwisu, rozwoju obecnego czy optymalizacji na podstawie danych.
Nowa strona ma sens wtedy, gdy problem dotyczy fundamentu. Może nim być zmiana pozycjonowania, rynku, modelu biznesowego albo całkowicie nieuporządkowana architektura informacji. Dokładanie kolejnych podstron nie naprawi struktury, która nie prowadzi użytkownika przez ofertę. Podobnie będzie z technologią, która blokuje rozwój. Wtedy projekt powinien obejmować nie tylko nowy wygląd, ale też decyzje dotyczące komunikacji, architektury i wdrożenia.
Rozwój będzie lepszym wyborem, gdy obecna strona ma dobry fundament, lecz nie nadąża za firmą. Oferta mogła się rozszerzyć, mógł pojawić się nowy segment albo sprzedaż może potrzebować innych treści. W takiej sytuacji warto ustalić, co już działa i jak dobudować kolejny etap bez przebudowy całego serwisu. Więcej o takim podejściu przeczytasz na stronie rozwoju strony internetowej B2B.
Trzecią możliwością jest optymalizacja strony internetowej. Powinna zacząć się od analizy danych. Jeśli użytkownicy trafiają na stronę, ale zatrzymują się na konkretnej podstronie, problem może być punktowy. Wtedy analizuje się między innymi formularz, opis usługi, wezwanie do działania albo fragment ścieżki. Optymalizacja strony internetowej B2B jest właściwym kierunkiem wtedy, gdy nie trzeba budować całego serwisu od nowa.
Dopasuj rolę wykonawcy do własnego poziomu przygotowania
Nie każda firma potrzebuje takiego samego wsparcia. Jedna ma uporządkowaną strategię i szuka zespołu do projektu oraz wdrożenia. Inna wie, że obecna strona nie działa, ale nie potrafi jeszcze określić, czego dokładnie brakuje. Pomiędzy tymi przypadkami jest wiele modeli pośrednich.
Jeśli nie wiesz jeszcze, jak podzielić ofertę, do kogo kierować komunikację i jakie informacje powinny znaleźć się na stronie, potrzebujesz wsparcia w wypracowaniu koncepcji. Zespół sprzedaży może znać pytania klientów, ale te informacje trzeba jeszcze przełożyć na strukturę serwisu i ścieżki użytkownika.
W Bananacondzie zaczynamy wtedy od poznania biznesu, odbiorców, oferty i procesu zakupowego. Poznanie tych elementów pozwala nam zaprojektować lub zmienić strukturę strony tak, aby odpowiadała na rzeczywiste braki. Dzięki temu porządkujemy koncepcję, architekturę informacji i ścieżki użytkownika zgodną z rzeczywistym procesem zakupowym Twoich klientów.
Jeśli masz już strategię, strukturę, treści albo projekt wizualny, możesz potrzebować wykonawcy odpowiedzialnego za konkretny zakres. Może to być UX/UI, wdrożenie WordPress albo rozwój wybranych funkcji. Taki model działa dobrze, gdy przed rozpoczęciem prac jasno ustalicie, gdzie zaczyna się i kończy odpowiedzialność każdej strony.
Czasami strategia jest gotowa, ale architektura informacji wymaga pracy. Innym razem struktura istnieje, lecz trzeba uporządkować treści. Własny zespół marketingowy może też potrzebować wsparcia technicznego. Przed odfiltrowaniem listy wykonawców ustal, którego etapu naprawdę potrzebujesz i określ, czego oczekujesz od wykonawcy.
Porównuj oferty według zakresu i odpowiedzialności
Przed wyborem właściwej oferty zweryfikuj, jakie etapy uwzględnia. Może się okazać, że jedna obejmuje warsztaty strategiczne, architekturę informacji, przygotowanie treści, projekt graficzny, development, migrację SEO, analitykę, testy i wsparcie po uruchomieniu, a druga jedynie część z nich. Ustal także, kto przygotowuje materiały, kto podejmuje decyzje i kto odpowiada za poszczególne elementy. Uważam, że warto w takiej sytuacji poprosić o szczegółowy opis etapów, co pozwoli Ci ocenić obiektywnie każdy z nich.
W naszym przypadku przy każdym etapie pojawia się cel, lista potrzebnych materiałów, osoby uczestniczące i sposób akceptacji – już na etapie umowy. W Bananacondzie zakładamy 3 dni robocze na ocenę od momentu zgłoszenia gotowości etapu, natomiast na odbiór całego projektu rezerwujemy 10 dni roboczych. To umowne terminy ustalane osobno z każdym klientem. Mamy również na uwadze, że występują losowe sytuacje, więc jeśli klient jest na urlopie albo z innego powodu potrzebuje więcej czasu, termin można uzgodnić inaczej.
Jeśli chodzi o poprawki, to dla przykładu w naszym standardowym modelu są to 3 zbiorcze rundy większych uwag i rekomendacji zawarte w cenie. Zmiany ponad ustalony zakres są wyceniane osobno i z tego co orientuję się, jest to powszechna strategia, jednak warto, by była wyraźnie zaznaczona w ofercie, a następnie umowie. Zachęcam więc, aby rzetelnie oceniać pracę po każdym etapie. Wtedy uwagi trafiają do projektu w odpowiednim momencie, a nie dopiero przy odbiorze całości.
Nie oceniaj wykonawcy jedynie po jego portfolio – to złudne
Portfolio pokazuje rezultat, ale nie wyjaśnia, jak wykonawca doszedł do decyzji. Podczas rozmowy poproś o omówienie jednego projektu. Zapytaj, jaki problem miał rozwiązać serwis, jak rozpoznano odbiorców i dlaczego przyjęto konkretną architekturę informacji.
Dopytaj o rolę wykonawcy. Czy odpowiadał za strategię, treści, projekt, wdrożenie, czy tylko za część tych prac? Zwróć uwagę na sposób wyjaśniania decyzji. W projekcie B2B liczy się komunikacja, struktura oferty i ścieżka użytkownika przed kontaktem. Nie potrzebujesz dostępu do poufnych materiałów klienta. Wystarczy, że wykonawca potrafi opowiedzieć o swoim procesie i pokazać związek między decyzją projektową, a potrzebami odbiorców.
Estetyka projektu, na którą tak często zwraca się uwagę, jest drugorzędną sprawą, która w wielu przypadkach zależy od preferencji zamawiającego, więc mimo kreatywności projektanta, jego zapał został zgaszony gdzieś po drodze 🙂 Warto mieć to również na uwadze.
Jeśli poruszysz te kwestie z potencjalnym wykonawcą, zweryfikujesz, czy projekt, który jest prezentowany publicznie został poprowadzony w sposób, który odpowiada Twoim preferencją współpracy.
Ustal gwarancję, prawa i zasady odpowiedzialności
Szczegóły odpowiedzialności powinny być jasne przed podpisaniem umowy. Dotyczy to domeny, hostingu, kont administracyjnych, kodu, designu, motywu, komponentów i licencji. W naszym modelu klient zachowuje kontrolę nad domeną, hostingiem i kontami administracyjnymi.
Gwarancja Bananacondy trwa 12 miesięcy od publikacji strony produkcyjnej. Obejmuje techniczne błędy, które pojawiły się po uruchomieniu i wynikają z zaniedbań naszego zespołu. Może chodzić o niedziałającą integrację lub formularz, błędne wyświetlanie elementu na urządzeniu albo niedopatrzenie podczas testów manualnych. Po zgłoszeniu takiego błędu naprawiamy go w ramach gwarancji.
Gwarancja nie obejmuje jednak sytuacji, w której w kod strony ingeruje niezależny deweloper. Nie dotyczy to zwykłego zarządzania treścią. Osobnym zakresem są również zmiany wynikające z rozwoju WordPressa albo użytych modułów, jeżeli wcześniejszy kod działał poprawnie i problem nie wynikał z naszego zaniedbania.
Przykładem może być sytuacja, w której aktualizacja WordPressa do wersji 7.1 oraz nowa wersja Advanced Custom Fields przestały współgrać z dotychczasową strukturą kodu i rejestrowaniem dedykowanych bloków. Aby zarządzanie blokami pozostało wygodne, trzeba było zmodyfikować ich strukturę i dostosować ją do nowych wersji. Taka praca jest osobnym zakresem, ponieważ wynika z ewolucji systemu i modułu, a nie z błędu we wdrożeniu.
Prawa do kodu i designu przenosimy na klienta w całości, na polach eksploatacji istniejących w chwili podpisania umowy oraz na nowych polach, które mogą pojawić się w przyszłości. Z tego powodu nie korzystamy z gotowych szablonów z pośrednimi licencjami ograniczającymi przekazanie majątkowych praw autorskich.
Mając powyższe przykłady na uwadze, poproś wykonawcę o wzór umowy i zweryfikuj, do czego otrzymujesz prawo, oraz jaka jest odpowiedzialność po jego stronie.
Zapytaj o proces odbioru i testy przed uruchomieniem
Odbiór projektu strony internetowej nie powinien sprowadzać się do pytania, czy strona wygląda dobrze. W zależności od ustaleń, lista sprawdzająca może obejmować różne obszary. Wydajność strony czy czas odpowiedzi serwera mierzone np. z pomocą PageSpeed Insights. Może to być również sprawdzanie poprawności technicznej działania strony WWW.
Przed przekazaniem projektu do odbioru przez zlecającego, rzetelny wykonawca powinien przeprowadzić testy manualne. W ich trakcie sprawdza się działanie formularzy, integracji, linków i widoków mobilnych. Weryfikuje się wyświetlanie strony na popularnych przeglądarkach mobilnych i desktopowych oraz to, czy deweloperzy zastosowali ustalone zasady techniczne.
Zapytaj wykonawcę, kto prowadzi testy, kiedy się odbywają i jak dokumentowane są błędy. Ustal też, kto odpowiada za SEO, migrację adresów, analitykę i plan pomiaru po publikacji. Sama premiera strony nie jest dowodem, że projekt spełnił swój cel.
Pytania, na które odpowiedź pomoże Ci wybrać właściwego wykonawcę
Przed wyborem wykonawcy odpowiedz na kilka pytań:
- Jaki problem ma rozwiązać wykonawca?
- Czy potrzebujesz nowego serwisu, rozwoju obecnego czy optymalizacji?
- Jakiego etapu pracy brakuje Ci najbardziej?
- Czy wszystkie oferty obejmują porównywalny zakres?
- Kto odpowiada za strategię, architekturę, treści, UX/UI, wdrożenie, SEO i testy?
- Jak wyglądają etapy, akceptacja, poprawki i zmiany zakresu?
- Kto ma dostęp do domeny, hostingu i kont?
- Jak ustalono prawa do kodu, designu i licencji?
- Jak działa gwarancja i co pozostaje poza jej zakresem?
- Jak będzie wyglądał test wydajności po publikacji?
- Czy projekt można etapować?
Pomocny będzie także brief strony internetowej B2B. Jeśli nie znasz jeszcze odpowiedzi na wszystkie pytania, nie musisz od razu decydować się na realizację całego projektu. Możesz zacząć od rozmowy albo diagnozy. Audyt strony B2B pomoże uporządkować wiedzę o obecnym stanie Twojej strony WWW.
Podsumowując, dobry wybór wykonawcy zaczyna się od dopasowania zakresu prac do problemu, jaki należy rozwiązać. Ustal najpierw, czy potrzebujesz nowej strony, rozwoju obecnego serwisu czy optymalizacji. Następnie porównaj sposób pracy, odpowiedzialność, etapy, prawa, gwarancję, testy i możliwość dalszego rozwoju.